Zaciekawiona pierworodna spytała, co znaczy napis ów*. Otrzymawszy odpowiedź - co ciekawe - nie drążyła tematu. Powróciła więc do szaleństw z tatulkiem ukochanym, jedynym - a ja rozpoczęłam jak co dzień hipnotyzowanie zegara aby nie oszaleć od tych dzikich wrzasków. W pewnym momencie córcia ma rzuciwszy się ojcu na szyję zajrzała za dekolt rzeczonej koszulki i ... zamarła. Po czym z wielkim podziwem i nie mniejszym zaskoczeniem krzyknęła:
- O! Jaka duża, czarna małpa!!!
* pijana małpa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz